• PL  PL | EN | DE

Aktualności                

2013-05-21 18:49Go4speed
Tym razem to nie news dla fanów gier komputerowych.  Mowa o profesjonalnych treningach dla załóg morskich jachtów regatowych organizowanych przez Deutsche Segler-Verband, Regattavereinigung Seesegeln i Kieler Yacht Club już od ponad 10 lat w Schilksee nad Zatoką Kilońską. Tegoroczna edycja prowadzona przez Borisa Hepp odbywała się w dn. 1-2 maja i zgromdziła ponad setkę regatowców ścigających się na 22 jachtach. W tym zacnym gronie postanowiliśmy również my rozpocząć sezon startowy. Zespół regatowy GP33 Stocznia Ustka Boatbuilders 3 pojawił się w Olimpiahafen po krótkim, aczkolwiek intensywnym przelocie z Ustki. Nie obyło się bez problemów- dokuczliwego bałtyckiego zimna, lekkiego sztormu, awarii elektroniki i silnika. To ostatnine zdarzenie pozwoliło zaprezentować kunsztowny manewr wejścia do portu pod żaglami.
Sezon zaczynamy w składzie: Konrad Smoleń - skipper, sternik, taktyk; Andrzej Glebow - trymer żagli przednich, taktyk; Mirosław Szymczak - trymer grota; Krzysztof Glebow- dziobowy; Mateusz Reński - pitman; Piotr Danowski - nawigator i rufowy.

Na Go4Speed byliśmy jedyną załogą z Polski, co zostało bardzo przychylnie i sympatycznie podkreślone przez organizatorów. Formuła treningowa zawsze jest bardzo prosta. W trakcie wspólnego śniadania w Waasa Halle omawiane są podstawowe założenia na dany dzień, potem załogi dostają do swojego składu trenera i schodzą na wodę. Taki profesjonalista "z zewnątrz" przygląda się pracy na pokładzie i trymowaniu sprzętu oraz stara się podpowiedzieć rozwiązania, które mogą wpłynąć korzystnie na osiągi łódki. A wszystko to w czasie ostrej walki startowej - kilkanaście startów w dwóch grupach jachtów pozwoliło zapomnieć o zimowym lenistwie. Ogromne wrażenie robi sprawna organizacja pracy Komisji Regatowej, nad której pracą czuwał Stefan Kunstmann, znany z wielu międzynarodowych imprez. Starty puszczane są co kilkanaście minut, z rygorystycznym przestrzeganiem wszystkich zasad. W tak wymagającym gronie nie ma szans na pływanie "na pół gwizdka". Tym bardziej, że te kilka godzin na wodzie zakończone jest dwoma normalnymi biegami regatowymi. Całość dnia jest następnie podsumowywana przez trenera w porcie, gdzie można też podyskutować o indywidualnych wątpliwościach. Wieczór to z kolei omówienie ogólne dla wszystkich załóg w trakcie wspólnego posiłku. Tu w głównej roli występował Karol Jabłoński  przyjmowany przez wszystkich z aplauzem. Kolejny dzień był jeszcze bardziej intensywny, z większą ilością godzin na wodzie, biegami treningowymi i wieczornym podsumowaniem.

Treningi tego typu, szczególnie na początku sezonu pozwalają dopracować technikę regatową, a jednocześnie stanowią olbrzymi bodziec motywacyjny do kolejnych startów. Jesteśmy bardzo zadowoleni ze współpracy z naszymi trenerami: Ulrichem i Eckhardem. Mieliśmy też okazję do indywidualnych konsultacji Karola Jabłońskiego, co z pewnością przełoży się już wkrótce na wyniki.
Marzeniem byłaby możliwość przeprowadzania podobnych, profesjonalnych treningów na miejscu, w Polsce. Może naszemu środowisku morskich regatowców uda się kiedyś zjednoczyć wokół takiego pomysłu?


« Powrót do listy

created by ARM Studio MF   
  • Copyright © 2012 Stocznia Ustka Sp. z o.o